Sitodruk artystyczny – prezentacja autorska Sławomira Fiebiga
29 stycznia 2026 roku w murach GTF odbyło się spotkanie wyjątkowe – wieczór poświęcony serigrafii, który poprowadził nasz członek honorowy i mistrz formy, Sławomir Fiebig.
Dla współczesnego fotografa, przyzwyczajonego do cyfrowego workflow i błyskawicznych wydruków atramentowych, spotkanie ze Sławomirem było otrzeźwiającym powrotem do korzeni craftu. Autor nie tylko przybliżył nam techniczną stronę sitodruku, ale przede wszystkim udowodnił, że granica między fotografią a grafiką warsztatową jest fascynującym polem do artystycznej eksploatacji.
Serigrafia: Gdzie technika spotyka duszę
Sławomir Fiebig z właściwą sobie precyzją wyjaśnił proces, który w świecie sztuki funkcjonuje pod szlachetną nazwą serigrafii (z łac. sericum – jedwab). Choć technicznie tożsama z przemysłowym sitodrukiem, w rękach artysty staje się narzędziem kreacji unikatowej.
Podczas prezentacji omówiony został cały proces od negatywu, przez emulsję światłoczułą na poliestrowej siatce, aż po fizyczny proces przeciskania farby raklem. Kluczowe aspekty, które wybrzmiały podczas spotkania, to:
- Nasycenie i tekstura: Nieosiągalne dla standardowych metod druku, dające fizycznie wyczuwalną warstwę farby.
- Trwałość: Odporność na czas, która czyni z tych prac obiekty kolekcjonerskie.
- Artystyczny gest: Moment, w którym zdjęcie przestaje być plikiem, a staje się wielowarstwową strukturą na papierze lub metalu.
Prace, które budzą respekt
Największe emocje wzbudziła prezentacja autorskich prac Sławomira. Widownia była pod ogromnym wrażeniem sposobu, w jaki autor operuje visual weight i kontrastem, adaptując kadr fotograficzny pod wymagającą matrycę sitodrukową. Precyzja wykonania i odwaga w eksperymentowaniu z podłożem wywołały lawinę pytań o szczegóły techniczne – od gęstości siatek po chemię stosowaną przy procesie naświetlania.
To spotkanie przypomniało nam, że w dobie AI i cyfrowej perfekcji, to właśnie rzemiosło, błąd ludzki i fizyczny kontakt z materią nadają sztuce najwyższą wartość.
Sławomirze, dziękujemy za tę inspirującą lekcję pokory wobec warsztatu!





Foto: Marcin Kołakowski