Lech Trawicki 1969-2026. Ku pamięci Kolegom, również fotografującym
Lech urodził się w Toruniu. Był cenionym archeologiem specjalizującym się w archeologii podwodnej, muzealnikiem i pasjonatem historii morskiej. Łączył z ogromnym zaangażowaniem w ochronę dziedzictwa kulturowego. W latach 1997-2006 był pracownikiem Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Przez dziesięciolecia prowadził badania archeologiczne na lądzie i pod wodą. Uczestniczył w licznych projektach związanych z ratowaniem i konserwacją zabytków, w tym obiektów techniki i zabytków wielkogabarytowych. Był autorem wielu publikacji naukowych oraz wystaw prezentowanych zarówno w Polsce, jak i za granicą. Regularnie uczestniczył także w konferencjach i sympozjach naukowych.
Dla mnie to wieloletni znajomy – miłośnik i znawca dawnej techniki, kowalstwa, fotografii oraz kolekcjoner starych motocykli. Imponował ogromną, unikalną wiedzą i nieposkromionym entuzjazmem, którymi rozpalał wyobraźnie słuchaczy. Był bardzo ciekawym i swoiście charyzmatycznym człowiekiem, który potrafił zadzwonić o dowolnej porze, proponując np. wyjazd w góry Harzu do byłego marynarza Kriegsmarine Franza Odelgi, stacjonującego w Gdyni podczas wojny, który miał do przekazania liczne „fanty”. Wsiadło się i pojechaliśmy, zaliczając po drodze Wetzlar (The Holy City of Wetzlar – Leica!!!). Ja zapamiętam Go na zawsze jako lekko szalonego idealistę ufającemu innym ponad miarę. Zawsze pełnego nowych pomysłów, a przy tym niezwykle skromnego, dobrego i uczciwego. Wielokrotnie dzięki Jego inicjatywie mogliśmy współuczestniczyć w rozmaitych wystawach, a także je współtworzyć. Kilka razy jeździł z nami na plenery w Rodowie.
Największy wspólny projekt to Fala za falą. Życie codzienne na okrętach polskiej Marynarki Wojennej w okresie II wojny światowej – wystawa pokazywana w Domu Spotkań z Historią, ul. Karowa 20, Warszawa w okresie 26 maja – 28 czerwca 2015. Wystawa ta prezentowała kilkadziesiąt fotografii (w postaci odbitek na papierze fotograficznym wykonanych z oryginalnych negatywów przechowywanych w zbiorach Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu) pokazujących życie polskich marynarzy na pokładach okrętów Marynarki Wojennej w czasach II wojny światowej.
Opis wystawy z 2015: „Ekspozycja przygotowana została przez Lecha Trawickiego (kuratora wystawy, zastępcę dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni) oraz Adama Fleksa (wykonawcę większości odbitek) we współpracy z Jerzym Matysiakiem (starszym kustoszem Biblioteki Raczyńskich). Zbiór około 1000 cennych negatywów z czasów II wojny światowej, londyńska organizacja kombatancka Samopomoc Marynarki Wojennej przekazała w latach pięćdziesiątych pisarzowi-maryniście Jerzemu Pertkowi. Po jego śmierci zbiory trafiły do Biblioteki Raczyńskich”.
Ostatnia wystawa GTF możliwa dzięki jego wsparciu i kontaktom to ekspozycja technik szlachetnych i specjalnych Wystawa „Techniki specjalne GTF” na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie 28.05-29.06.2025
Lech prowadził też działalność społeczną. Od 2017 roku był w Radzie Fundacji im. Adama Werki. W 2013 odznaczony został Medalem Za Zasługi dla Marynarki Wojennej przyznanym przez Dowódcę MW. Pracował m.in. w Muzeum Marynarki Wojennej, gdzie pełnił funkcje kustosza, kierownika działów merytorycznych oraz zastępcy dyrektora. Był również związany z Muzeum Gdańska, kierując oddziałem Kuźnia Wodna w Oliwie. W 2019 objął stanowisko dyrektora Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, którym kierował od czerwca 2019 do lutego 2024. Dał się poznać jako wielki pasjonat historii, szczególnie związanej z morską historią Elbląga i rozwojem przemysłu okrętowego w tym mieście.
W grudniu 2024 Lech wygrał konkurs na dyrektora Muzeum Rybołówstwa Morskiego w Świnoujściu, które krok po kroku rozwijał. Zmarł nagle 19 maja w pracy niedługo po kolejnym nurkowaniu, które było jedną z jego pasji. W tym dniu uczestniczył w zajęciach związanych z przedłużeniem uprawnień licencji wodnych, tj. doskonaleniem indywidualnych technik ratunkowych. W trakcie wykonywania zadania w wodzie, w kombinezonie, miał przepłynąć wyznaczony odcinek w basenie portowym. Wg świadków zdarzenia w pewnym momencie poczuł się źle. Rzucono koło ratunkowe i podciągnięto go do pomostu. Lech usiadł na ławce, gdzie poczuł się jeszcze gorzej. Gdy stracił przytomność, rozpoczęto reanimację. Niestety, nie udało się go uratować.
Załączniki fotograficzne to zdjęcia z konkursów miesiąca sprzed ponad dekady, kiedy Lech przychodził na nasze spotkania czwartkowe, zaś w nagłówku zdjęcie z Jego muzeum w Świnoujściu – Lech stoi w głębi jako drugi od prawej.



